Gnomek zaczął chodzić dokładnie 2 tygodnie po swoim roczku. Nie martwiło mnie to, że nie zaczął tego robić wcześniej. Wiedziałam, że nastąpi to prędzej czy później (raczkował, chodził przy meblach, zaczynał samodzielnie wstawać z siadu). Nie pomagaliśmy mu w żaden sposób- nawet za dużo nie prowadzaliśmy go za rączki. Chcieliśmy, żeby „wystartował” wtedy, kiedy sam będzie na to gotowy i pewny swoich sił. Najpierw stawiał kilka kroczków i lądował na czterech literach, aż w końcu któregoś dnia po prostu ruszył do przodu. Ostatnio jeździliśmy trochę po sklepach ze akcesoriami dla dzieci (szukamy lekkiej spacerówki) i trafiliśmy na plagę zmartwionych rodziców. Zmartwionych, tym że ich maluchy jeszcze nie chodzą- szukali wspomagaczy – diabelskich chodzików. Czytaj dalej

Lubię to!
2